#TOP12KĘPNO
2/12
Dziedzictwo, które widać!
Architektura, która ma znaczenie.
Kontynuujemy naszą roczną kampanię promującą miasto poprzez jego interesujące obiekty architektoniczne. Każdego miesiąca chcemy zaprosić odwiedzających Kępno do poznawania kolejnych miejsc z innej perspektywy. Budynki nie tylko zdobią przestrzeń miasta, lecz także opowiadają historię ludzi, którzy ją tworzyli, oraz tych, którzy przez lata nadawali im sens.
Architektura to coś więcej niż mury. To zapis wartości, emocji, sporów, marzeń i codziennego życia dawnych mieszkańców. Tworzona przez ludzi – dla ludzi – staje się świadkiem historii miasta. Choć architektura wywodzi się z użytkowych potrzeb człowieka i zmieniała się wraz z biegiem historii oraz przeobrażeniami społecznymi, jest ona przede wszystkim sztuką. Jak inne jej dziedziny rozwijała się przez wieki, odzwierciedlając zachodzące przemiany kulturowe.
W drugiej odsłonie #TOP12KĘPNO przyglądamy się dziedzictwu dawnej społeczności żydowskiej i postaci jednego z najwybitniejszych rabinów XIX wieku – Malbima, który w II poł. XIX wieku pełnił funkcję rabina w Kępnie. Był autorem cenionych na całym świecie komentarzy do Pięcioksięgu i Pieśni nad Pieśniami. Jego dzieła do dziś są studiowane i tłumaczone.
Za sprawą kolejnych materiałów i opracowań prof. Rafała Witkowskiego (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, ORCID 0000-0001-5994-3773) możemy dziś poszerzać wiedzę o dawnym funkcjonowaniu tej świątyni oraz o ludziach, którzy ją wypełniali treścią. Za co składamy serdeczne podziękowania.
To również historia niezwykłych chazanów kępińskich, czyli kantorów o wyjątkowych umiejętnościach wokalnych, których śpiew przyciągał wiernych i miłośników tradycyjnego chazanutu. Ich głosy budowały duchową tożsamość miejsca. Chazan odnosi się do hebrajskiego określenia osoby prowadzącej modlitwę i śpiew w synagodze.
Odwiedzając Kępno, przyglądamy się różnym szczegółom, gdyż każdy detal to fragment większej opowieści.
Zapraszamy do zwiedzania miasta poprzez jego architekturę.
Bo dziedzictwo naprawdę widać – trzeba tylko spojrzeć uważnie.
oprac. M. Wycisk
Rafał Witkowski
Adam Mickiewicz University
Faculty of History
ORCID 0000-0001-5994-3773
Zawsze dumni z rabina… Malbin z Kępna
W tradycji żydowskiej zawsze z wielkim szacunkiem odnoszono się do rabinów, nawet jeśli cechowała ich niesforność i kłótliwość, jak Malbima. Wydaje się, że ich mądrość była zawsze większa niż przywary ducha. W taki sposób przedstawiony został jeden z największych rabinów, którzy w XIX w. przebywali w Kępnie, znany pod akronimem MALBIM. Artykuł przygotowany przez rabina E. Rosenwassera[1] opisywał koleje losów rabina Malbima, a także jego osobowość. W kulturze Żydów środkowoeuropejskich tytuł maggid, oznaczający wędrownego kaznodzieję, był raczej zarezerwowany dla innego rodzaju uczonych. Ponieważ jednak Malbim wyjątkowo często zmieniał miejsce zamieszkania, określeniem tym – zapewne z pewnym dystansem – zaczęto posługiwać się także w odniesieniu do tego wybitnego rabina. Jego nauczanie było bez wątpienia pod wielkim wpływem judaizmu ortodoksyjnego, co prowadzić mogło do konfliktów z gminami położonymi w Niemczech. Tekst ten został uzupełniony przez Jacquesa Rosenthala, członka ziomkostwa Żydów kępińskich, który podzielił się swoimi wspomnieniami o chazanach i ich niezwykłych umiejętnościach wokalnych. Dzieła Malbima były wydawane współcześnie i tłumaczone na języki nowożytne[2]. Cóż się jednak stało z twórczością chóralną i wokalną chazanów kępińskich?
Tłumaczenie
Rabin dr E. Rosenwasser, Malbim, maggid z Kępna
Stara, szanowana gmina w Kępnie zawsze miała znakomitych chazanów. Jej ostatni słynny chazan, o nazwisku Berliner, odnosił przed laty w Berlinie prawdziwe triumfy w stowarzyszeniu synagogalnym „Ahawas Scholaum” w każdy piątkowy wieczór. Wszyscy znawcy i miłośnicy starego chasonu zbierali się tutaj, aby posłuchać prawdopodobnie ostatniego chazana z Kępna. Za każdym razem wracali do domu z duszą odświeżoną. Podobnie jak chasanim, również rabini z Kępna byli znani na całym świecie. Jednym z najbardziej znanych był Malbim (Meir Lebusch ben Jechiel Michael).
Malbimowi sławę na całym świecie zapewniły jego komentarze do Pięcioksięgu i Pieśni nad Pieśniami. Oba dzieła powstały w Niemczech i zostały ukończone w Niemczech. Malbim nie napisał swoich komentarzy dla uczonych, lecz dla szerokiej rzeszy żydowskich miłośników Biblii. Jego wywody są w najlepszym tego słowa znaczeniu popularne i zrozumiałe dla każdego, kto potrafi czytać tekst hebrajski bez znaków nikudim. (Często proszono mnie o niemieckie tłumaczenie). Przewagą Malbima jako interpretatora słów Biblii jest ponadto to, że jak nikt inny w swoim czasie potrafił on w pełni zgłębić ducha hebrajskiego słowa. Kto chce w pełni zrozumieć Malbima, musi poznać losy jego życia, które wypełnia nieskończona tragedia.
Urodził się w 1809 r. w Wołoczysku, w Polsce. Już jako chłopiec wzbudzał największe zainteresowanie swoim umysłem i przenikliwością oraz niesamowitą pamięcią. W wieku 16 lat opanował cały Talmud. Potrafił recytować z pamięci prawie wszystkie 2500 stron tego ogromnego dzieła. Aby zdobyć również świeckie wykształcenie, wyjechał na Węgry, a stamtąd do Triestu. Opuścił Triest i udał się do Paryża, Londynu, Hamburga, Frankfurtu nad Menem, a ostatecznie trafił do Berlina, gdzie pozostał na dłużej. W 1838 r. został powołany na stanowisko rabina we Wrześni. Tutaj powstało jego pierwsze większe dzieło. Ówczesna wielka gmina w Kępnie wybrała go na swojego rabina.
W latach 1845–1860 pozostał w Kępnie. O okresie spędzonym w Kępnie napisał w tym miejscu dr Carl Pinn w 1933 r., że Malbim był wielkim znawcą Talmudu, ale bardzo kłótliwym. O wiele łagodniejszy był również pełniący funkcję rabina w Kępnie Simchah Rehfisch, ojciec profesora medycyny dr. Rehfischa i dziadek dramaturga Hansa Rehfischa. Malbim i Rehfisch stali się w pewnym sensie konkurentami, ponieważ Malbim pełnił funkcję w synagodze, a Rehfisch w bet ha-midraszu. Gdy ten pierwszy przedstawiał udane wyjaśnienie trudnego fragmentu Tory lub Midraszu, Malbim w swoim następnym kazaniu ironicznie krytykował tę interpretację. Pełne dowcipu kazania Malbima w Kępnie przyciągały uwagę całego świata. Obecnie znany jest on jako wielki maggid z Kępna.
Chociaż jego znaczenie w naukach żydowskich jest niepodważalne, należy powiedzieć, że jego kłótliwy charakter sprawiał, że trudno mu było podporządkować się poleceniom władz gminnych, które go powołały. Podczas gdy w Kępnie pozostawał stosunkowo długo i udało się rozstrzygnąć powstałe tam spory, w Bukareszcie i innych gminach jego postawa doprowadziła do poważnych konfliktów. Nie było dla niego szczęśliwym wyborem, że jako naczelny rabin udał się do Bukaresztu – od tego momentu rozpoczął się dla niego okres gorzkiej niedoli. Ciągle zmieniał miejsce zamieszkania, został rabinem w Łęczycy, w Chersoniu, w Mohylewie. Poznał prawie całą Europę –spędził też jakiś czas w Konstantynopolu. Żydzi w Nowym Jorku wybrali go nawet na swojego naczelnego rabina. W 1868 r. ukończył swój komentarz do Księgi Daniela. Księga Daniela ma dla nas, Żydów, szczególny urok, zwłaszcza w czasach niedoli, i zawsze była gorliwie studiowana w trudnych okresach. Po poznaniu prawie całego świata Malbim ponownie powrócił do Niemiec, gdzie miał wielu entuzjastycznych przyjaciół i wielbicieli. W szczególności byli to redaktor pisma „Israelit”, dr Marcus Lehmann z Moguncji. W drodze do Moguncji Malbim zatrzymał się w Królewcu. Tamtejsza polska gmina żydowska wybrała go na rabina. W tym miejscu ukończył swój słynny komentarz do Pięcioksięgu.
W Kijowie, w drodze do nowego miejsca pracy, w pierwszy dzień Rosz Haszana w 1870 r., oddał swoją szlachetną i wielką duszę. A końcem tego wielkiego i słynnego żydowskiego uczonego – którego dzieła do dziś są bardzo drogie – było to, że pozostawił on wdowę z licznymi dziećmi w najgorszej nędzy. Ponownie to przyjaciele w Niemczech, zwłaszcza niezapomniany dr Marcus Lehmann wraz z dobrymi przyjaciółmi ubogich, zajmowali się nią w hojny sposób.
***
Wieloletni członek naszego stowarzyszenia, dawnego „Hilfsverein der Kempener”, w nawiązaniu do powyższych uwag informuje nas o następującej sprawie: „Z czasów mojej młodości w Kępnie pamiętam jeszcze słynnego kantora Finkelsteina, który później został powołany do konserwatywnej synagogi w Poznaniu. Jego następcą został Schnittkin, który sam skomponował wiele pieśni dla synagogi w Kępnie i założył pierwszy chór synagogalny. On również wyjechał do Poznania i zastąpił tam Finkelsteina. Teraz do Kępna przybył kantor Berliner z Rawicza, wyznawca starej, dobrej polskiej szkoły, urodzony baal tefilloh. Mieszkańcy Kępna szybko ulegli urokowi jego wielkiej sztuki wokalnej i słusznie, ponieważ jego sposób śpiewania był tak porywający, że nawet bardzo niecierpliwi mieszkańcy Kępna w szabatowy poranek, ryzykując przypalenie chleba w piekarni, z entuzjazmem wytrwali do ostatniego kadiszu. W tym czasie kierowałem chórem. Niestety, ten okres zakończył się około 1894 r., kiedy Berliner został powołany do berlińskiego stowarzyszenia synagogalnego «Ahawas Scholaum»”.
Jacques Rosenthal
Tekst oryginalny
Malbim, der Kempener Maggid
Von Rabbiner Dr. E. Rosenwasser
Die alte hochangesehene Gemeinde Kempen hatte jederzeit vorzügliche Chasanim. Ihr letzter berühmter Chasan namens Berliner hat in Berlin vor Jahren im Synagogenverein „Ahawas Scholaum“ an jedem Freitagabend wahre Triumphe gefeiert. Alle Kenner und Freunde alten Chasonus fanden sich hier ein, um wohl den letzten Kempener Chasan zu hören. Seelisch erquickt ging man jedes Mal nach Haus. Wie die Chasanim so waren auch die Kempener Rabbiner weltberühmt. Einer der bekanntesten war Malbim (=Meir Lebusch ben Jechiel Michael).
Was Malbim weltberühmt gemacht hat, das waren seine Kommentare zum Pentateuch und zum Hohenliede. Beide Werke sind in Deutschland entstanden und in Deutschland zu Ende geführt worden. Malbim hat seine Kommentare nicht für Gelehrte geschrieben, sondern für die große Masse jüdischer Bibelfreunde] Seine Ausführungen sind im besten Sinne volkstümlich und für jedermann verständlich, der einen unpunktierten hebräischen Text zu lesen imstande ist. (Wegen einer deutschen Übersetzung bin ich oft angegangen worden) Malbims Vorzug- als Interpret des Bibelwortes besteht außerdem darin, daß er den Geist des hebräischen Wortes wie kein anderer zu seiner Zeit völlig zu ergründen versteht. Wer den Malbim ganz erfassen will, muß seine Lebensschicksale kennen, die von einer unendlichen Tragik ausgefüllt sind.
In Wolotschisk in Polen ist er 1809 geboren. Schon als Knabe erregt er durch seinen Geist und seinen Scharfsinn, sein unglaubliches Gedächtnis größtes Aufsehen. Mit 16 Jahren beherrscht er den ganzen Talmud. Die 2500 Folioseiten dieses ungeheuren Werkes kann er fast auswendig hersagen. Um sich auch weltliche Bildung anzueignen, geht er nach Ungarn, von da aus nach Triest. Er verläßt Triest und reist nach Paris, London, Hamburg, Frankfurt a. M. und landet zuletzt in Berlin, wo er längeren Aufenthalt nimmt. 1838 wird er nach Wr eschen zum Rabbiner berufen. Hier entsteht sein erstes größeres Werk. Die damalige Großgemeinde Kempen wählt ihn zu ihrem Rabbiner.
Von 1845-1860 bleibt er in Kempen. Über die Kempener Zeit berichtete an dieser Stelle[3]. Dr. Carl Pinn im Jahre 1933, Malbim sei eine große Talmudleuchte gewesen, aber sehr streitsüchtig. Um so sanftmütiger war der gleichfalls in Kempen amtierende Rabbi Simchah Rehfisch, der Vater des Mediziners Professor Dr. Rehfisch und Großvater des Dramatikers Hans Rehfisch. Beide, Malbim und Rehfisch, seien gewissermaßen Konkurrenten gewesen, da Malbim in der Synagoge, Rehfisch im Beth hamidrasch fungierte. Hatte dieser eine gelungene Erklärung einer schwierigen Thora- oder Midraschstelle geliefert, so zerpflückte Malbim in seiner nächsten Predigt ironisch diese Erläuterung. Malbims geistvolle Predigten in Kempen lassen die ganze Welt aufhorchen. Er heißt jetzt nicht anders als der große Kempener Maggid.
So unbestritten die Bedeutung auf seinem eigentlichen Gebiete ist, so muß gesagt werden, daß sich seine streitsüchtige Art nur schwer den Anordnungen der jeweiligen Gemeindeverwaltung, die ihn berufen hatte, fügen wollte. Während er in Kempen verhältnismäßig lange Zeit blieb und auch hier entstandene Streitigkeiten beigelegt werden konnten, kam es in Bukarest und anderen Gemeinden wegen seiner Einstellung zu schwersten Konflikten. Es war für ihn wenig glücklich, daß er als Oberrabbiner nach Bukarest ging: von diesem Augenblick ab beginnt für ihn eine Zeit bitterer Not. Er wechselt dauernd seinen Wohnsitz, wird Rabbiner in Luntschütz, in Cherson, in Mohilew. Fast ganz Europa lernt er kennen – zuletzt war er eine Zeit in Konstantinopel. Die Juden in New York wählen ihn sogar zu ihrem Oberrabbiner. Im Jahre 1868 vollendet er seinen Kommentar zum Buche Daniel, Das Buch Daniel hat für uns Juden gerade in Zeiten der Not eine besondere Anziehungskraft und ist in schweren Zeiten stets mit Eifer studiert worden. Nachdem er fast die ganze Welt kennen gelernt hat, zieht es ihn wieder nach Deutschland, wo er zahlreiche begeisterte Freunde und Verehrer besitzt. Insbesondere ist es der Herausgeber des „Israelit“,. Dr. Marcus Lehmann in Mainz. Auf dem Wege nach Mainz macht er in Königsberg halt. Er wird von der dortigen polnischen jüdischen Gemeinde zum Rabbiner gewählt; hier vollendet er seinen berühmten Kommentar zum Pentateuch.
In Kiew, auf dem Wege nach einer neuen Wirkungsstätte, am ersten Rausch haschonoh-Tage 1870, haucht er seine edle und große Seele aus. Und der Schluß dieses gewaltigen und berühmten jüdischen Gelehrten – dessen Werke heute noch teuer bezahlt werden müssen – ist, daß er eine Witwe mit zahlreichen Kindern in bitterster Armut zurückläßt. Wiederum sind es Freunde in Deutschland, besonders der unvergeßliche Dr. Marcus Lehmann, der sich im Verein mit guten Freunden der Armen in großzügiger Weise annimmt.
*****
Ein langjähriges Mitglied des uns angeschlossenen ehemaligen „Hilfsvereins der Kempener“ teilt uns im Anschluß an vorstehende Ausführungen folgendes mit: Ich entsinne mich aus meiner Jugendzeit in Kempen noch des berühmten Kantors Finkelstein, der später an die konservative Synagoge nach Posen gerufen wurde. Ihm folgte Schnittkin im Amte, der selbst viele Gesänge für die Kempener Synagoge komponiert und den ersten Synagogenchor ins Leben gerufen hat. Auch er ist nach Posen gegangen und hat dort Finkelstein abgelöst. Nun kam der Kantor Berliner aus Rawitsch nach Kempen, ein Chasen der alten guten polnischen Schule, der geborene Baal tefilloh. Die Kempener waren bald im Banne seiner großen Gesangskunst und dies mit Recht; denn seine Vortragsweise war so fesselnd, daß die sonst recht ungeduldigen Kempener am Sabbatvormittag, selbst auf die Gefahr hin, das der Schalen! beim Bäcker anbrannte, begeistert bis zum letzten Kaddisch aushielten. Ich leitete damals den Chor. Leider hatte jene Zeit um 1894 ein Ende, als Berliner an den Synagogenverein Ahawas Scholaum nach Berlin berufen wurde.
Jacques Rosenthal
[1] E. Rosenwasser, Malbim, der Kempener Maggid, Posener Heimatblätter, Jg. 1 (1926-1927), nr 3 z grudnia 1926, s. 53, 54, 55.
[2] Biographisches Handbuch der Rabbiner, hrsg. von Michael Brocke, Julius Carlebach, bearbeitet von Carsten Wilke, Teil 1: Die Rabbiner der Emanzipationszeit in den deutschen, böhmischen und großpolnischen Ländern 1781-1871, Teilband 2, München: K.G. Saur, 2004, s. 640–642; por. też M. Pisarkiewicz, Z dziejów gminy żydowskiej w Łęczycy w latach 1869–1914, „Kwartalnik Historii Żydów” 2004, nr 1, s. 60–74.
[3] „Blätter“, November 1933.


